Dziwnie się człowiek czuje, gdy nagle otrzyma taką wolność. Brak konieczności bycia przepisową ilość czasu dostępnym pod telefonem, możliwość zaplanowania sobie czegoś bez marginesu, że mogą zadzwonić i nagrać "sprawę w trybie pilnym" - i cieszy to, i martwi. No bo człowiek się przyzwyczaił. Ostatnie kilka lat marzyłem o tym, żeby się z tych schematów wyzwolić, a kiedy to mam, nie wiem co zrobić z czasem.
Wczoraj wracając z załatwiania kilku spraw w urzędach, spotkałem, Hankę, koleżankę ze szkoły. Taką koleżankę-koleżankę - nigdyśmy nie nawiązali grubszej nici porozumienia, ale także nie byliśmy sobie jakoś szczególnie obcy. Akurat też skądś wracała; zaproponowała wstąpienie do jakiejś kawiarni i pogadanie. Przystałem z ochotą, bo i tak nie miałem sprecyzowanych planów na popołudnie. Po wymianie pytań grzecznościowych, kiedy znów musiałem wymusić z siebie wyznania, że żyję od zamówienia do zamówienia, Hance wzięło się na wspominanie ludzi z klasy. Zawsze byłą plotkarą, czego w niej nie lubiłem.
Szybko wskoczyła na temat Pieroga. Pieróg był osobą dość specyficzną - wyizolowany z klasowej społeczności, bo miał odwagę nie reprezentować sobą typowego konformizmu i odmawiał udziału w imprezach, których nie lubił. Przez to był uważany za dziwaka, często siedział sam gdzieś w rogu klasy. Nie wyglądał jednak na szczególnie nieszczęśliwego, choć jego twarz zawsze była nieprzenikniona.
Hanka generalnie forsowała teorię, podzielaną w czasach szkolnych przez większość dziewczyn, że Pieróg był dziwny. Ale kiedy padło z jej ust, że był nieprzystosowany do życia, przerwałem jej słowotok. W życiu nie widziałem lepiej przystosowanego do życia w tym społeczeństwie człowieka - powiedziałem tylko i poprosiłem o rachunek. Hanka chyba dopisała mnie do listy "dziwnych ludzi", których trzeba będzie obgadać przy okazji jakichś babskich pogaduszek na dość wysokiej pozycji...
W domu będąc, wpisałem nazwisko Pieroga w wyszukiwarkę. Jest teraz wiceprezesem jednej z bardziej obiecujących firm w biznesie elektronicznym...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O mnie
Jestem osobą, której zapewne nie chciałbyś spotkać, na temat której masz wiele stereotypów, których nie mam zamiaru obalać, bo w każdym z nich coś jest.
2 komentarze:
Pieróg alter ego?
koniec urlopu?
Prześlij komentarz