Czy to nie dziwne, że ludzie, z którymi niegdyś spędzało się potężne dawki czasu (typu 50 godzin tygodniowo) nagle po prostu odchodzą. Nie ma ich. Pewnego dnia się budzisz z nagłą myślą, że przecież nawet już dobrze nie pamiętasz jak wyglądają, a co tu dopiero mówić o takich rzeczach jak czy im się wiedzie w życiu, czym się zajmują, z kim się zadają...
Natura nie znosi pustki. Na wolne miejsce pozostawione przez tamtych natychmiast wchodzą następni. Naturalna kolej rzeczy niby. Tylko gdzieś w głębi duszy pozostaje pustka niewypełniona, świadomość niewykorzystanych szans, niewypowiedzianych słów, niedokonanych gestów, nieuregulowanych długów...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O mnie
Jestem osobą, której zapewne nie chciałbyś spotkać, na temat której masz wiele stereotypów, których nie mam zamiaru obalać, bo w każdym z nich coś jest.
0 komentarze:
Prześlij komentarz