Zapiski zabójcy

To nie koniec podróży. Śmierć to tylko kolejna ścieżka, którą wszyscy musimy podążyć.

20080130

Second Life

Mój olbrzymi szacunek budzą ludzie niepełnosprawni. Ale tak poważnie. Ledwo poruszający się o kulach, z powykręcanymi rękoma. O, o ileż lepsi, twardsi są od wszystkich zdrowych, którzy swoją sprawność trwonią w używkach, siedzącym trybie życia, poruszaniu się wszędzie samochodem!

Wracałem właśnie z roboty. Wsiadłem na prom na drugą stronę Zatoki. Już zabrzmiał dzwonek, gdy zza zakrętu wyłoniła się dziewczyna, lat około 25. O kulach, w takim stopniu niepełnosprawności, o jakim pisałem. Z widocznym wysiłkiem poruszała się najszybciej jak potrafiła w stronę trapu. Prom oczywiście czekał, a ona z trudem, ale z uśmiechem i blaskiem w oczach wpatrzonych w cel - trap - podążała przed siebie. Nie potrafiłem się do niej nie uśmiechnąć. Ileż siły, ileż motywacji, ileż niezłomności...

Potem popatrzyłem na twarze pozostałych pasażerów, zwrócone na "to coś, co opóźnia odpłynięcie promu". Nerwowe spojrzenia na zegarek, niecierpliwe bębnienie palcami po relingu. Najczęściej do tego niechęć i pogarda. Cóż, oni zapewne będąc w jej stanie leżeliby tylko wpatrując się w sufit i lobbowali o eutanazję. A to ona jest uśmiechnięta, choć zmęczona, a oni ponurzy i zabiegani.

Tacy jak ta dziewczyna wygrywają dla siebie życie po raz drugi. Niewielu to potrafi. Niektórzy nie chcą, inni nie mają siły. "Zabić takiego to jak zabić dwie osoby" - dopadło mnie zboczenie zawodowe...

Stałem wpatrzony w ruch w dokach Starego Portu, gdy poczułem na sobie czyjś wzrok. Odwróciłem się. Stała tam właśnie owa dziewczyna, uśmiechając się do mnie.
- Masz bardzo głębokie spojrzenie - powiedziała po chwili. - Ewa jestem - wyciągnęła do mnie dłoń.
"Dziewczyno, żebyś ty wiedziała czym ja się zajmuję" myślałem wymieniając uścisk.
- Od twoich oczu natomiast bije niezwykły blask - odparłem. - Świecą w ciemności?

3 komentarze:

Kardanom pisze...

Bajerancie Ty^^

Anonimowy pisze...

Druga część, i już mamy wątek nietypowej pięknej nieznajomej. Ciekawie się robi.

Anonimowy pisze...

powiedziałabym bardziej, ze typowo dla autora ^.^

btw, styl niby "yennowy", ale zdecydowanie lepszy.

Prześlij komentarz